Logotyp magazynu Mały Format
MF, oczywiście

 

K<3CHAM WARSZAWĘ WARSAW SPIRE LAUREATEM „BEST OFFICE mipim” NAJLEPSZY BIUROWIEC NA ŚWIECIE! K<3CHAM WARSZAWĘ WARSAW SPIRE LAUREATEM „BEST OFFICE mipim” NAJLEPSZY BIUROWIEC NA ŚWIECIE! K<3CHAM WARSZAWĘ WARSAW SPIRE NAJL…

Właśnie zapoznaliście się, droga czytelniczko i drogi czytelniku, z zaledwie ułamkiem, namiastką, ździebkiem, by nie powiedzieć ździebełkiem lektury mojej powszedniej (racz nam dać, Panie), co należy natychmiast dodać, ustawicznej, co z kolei należy natychmiast sprecyzować, prowadzonej, jak to się mówi, chcąc nie chcąc, a raczej, by wyrazić się już zupełnie jasno, nie chcąc.

Koniec zgrywy, mówmy poważnie. Lektury bywają rozmaite, a więc również niechciane. Te ostatnie wolelibyśmy zapomnieć, wyrzucić z mentalnego śmietnika, zastąpić innymi. Im jednak większy nasz upór w dążeniu do resetu, tym silniej zdaje się w nas zakorzeniać to, co wypierane. Przemożność tekstu nad możnością ja.

„Wyobraź sobie, że pracujesz w miejscu, którego charakter wykracza poza tradycyjne rozumienie słowa »biuro«. Odkryj nową miejską przestrzeń. Otwórz się na energię nowego symbolu Warszawy. Poczuj, że właśnie tu biznes i miasto żyją jednym, wspólnym rytmem”.

Wyobrażam sobie, odkrywam, otwieram się, czuję. Sztachnięcie takim idiomem nie może pozostawić mnie obojętnym, nurkuję więc głębiej skuszony przez zakładkę „Nowe Oblicze Wygody”, „WE CALL IT HAVING A LIFESTYLE” – dowiaduję się na wstępie, potem jest już tylko lepiej, mocniej, intensywniej.

Wyobrażam sobie, odkrywam, otwieram się, czuję. Sztachnięcie takim idiomem nie może pozostawić mnie obojętnym, nurkuję więc głębiej skuszony przez zakładkę »Nowe Oblicze Wygody«

Jest kanał Warsaw Spire, jest „Warsaw Spire w obiektywie”, jest wreszcie widok na Warsaw Spire z mojego okna, ale tego nie znajdziecie na stronie.

Jest tuż obok, jak był przez ostatnie dwa lata, po których, wynosząc się stąd, uniosę go ze sobą, nie dźwignąwszy wiele, przeczytawszy wszystko.