„Oczywiście język samego tłumacza jest przesiąknięty jego światopoglądem i wyznawanymi wartościami. Jednak moim podstawowym obowiązkiem jako tłumaczki (…) jest zastanawiać się, jak powiedziałaby daną rzecz osoba, którą przekładam, a nie jak ja bym to powiedziała.” – o polityczności przekładu mówi Aga Zano w rozmowie z Filipem Matwiejczukiem.