czytaj

varia felieton
Krzysztof SztafaĆwiczenia z rezygnacji (30: pożegnanie przygody)
Tylko teraz, z tą marnością trzymaną za rękę i kartonem rozpuszczonym pod językiem, było mi nieźle i mogłem się znieść. Rzeczy, o których myślę, że są ważne, jakoś istotne, nieodmiennie ropiejące i skończone. Gdzie jesteś, przeżycie?