czytaj

varia felieton
Krzysztof SztafaĆwiczenia z rezygnacji (21)
Myśl o nadchodzącym lecie paraliżowała mnie. Gdzie się podziać? Chyba trochę bełkotałem, na twarz padały mi promienie słońca, w gardle miałem zawiesinę, mrużyłem oczy. Musiałem wyglądać bardzo źle. Jak beztroski kuzyn z małego miasteczka, papuśny, cały spieczony przez skwar.