czytaj

recenzja
Maciej OleksyNiewidzialne miasto
Pamięć na kartach „Koło miejsca” jest zmuszana do uwydatnienia szczegółu, by następnie „błyskawicznie zatopić go w planie ogólnym, w jałowej atmosferze utraty”. Próżno szukać tu jednak tkliwej melancholii i słodko-defetystycznego blichtru, które charakteryzowały poetę jeszcze parę lat temu – Maciej Oleksy w recenzji „Koło miejsca/Elementarz” Krzysztofa Siwczyka i Michała Łuczaka.