Każdy z nas ma swój własny kinematograf. Ktoś kiedyś wpadł na pomysł, żeby nam ten kinematograf ubezwłasnowolnić. Bardzo dobrze mu poszło, ale to nie znaczy, że wiek ekranów nigdy się nie skończy. Prędzej czy później bateryjka się wyczerpie, kłamstwo się skończy i każdy sobie będzie bileterem.