recenzja
Artur HellichMy, rodzice z Klevensborga
„Jak wyjść z siebie” Agaty Sikory to zatem coś w rodzaju „otwarcia nowego frontu”, skierowania wypracowanej perspektywy badawczej tym razem na rejon własnego życia. Ściślej zaś: na obszar codzienności milenialskiego rodzica w czasach słabnących więzi społecznych.
