Logotyp magazynu Mały Format

Drogi „Mały Formacie”,

w pierwszych słowach mojego listu pragnę zwrócić uwagę na ważkie zagadnienie, mianowicie, że Polacy nie czytają. Ostatni raport Biblioteki Narodowej pokazuje dobitnie, że Polacy nie czytają. Nie czytają dorośli i nie czytają małolaty. Polacy coraz mniej czytają – w ostatnim roku 4/5 Polaków nie przeczytało ani jednej książki. Nie jesteśmy narodem czytającym jak inne narody europejskie, głównie przez to, że Polacy nie czytają. Stan czytelnictwa w Polsce mizerny jest, albowiem Polacy nie czytają. Nie czyta Polak i nie czyta Polka, nie czyta mieszkaniec gminy, powiatu, małej, średniej i dużej miejscowości.

A wiadomo przecież, że czytanie poszerza horyzonty, zmienia punkt widzenia, daje nową perspektywę. Polacy jednak nie poszerzają horyzontów swoich, punktu widzenia nie zmieniają, nowej perspektywy nie mają, albowiem nie czytają. Czytelnictwo leci na łeb na szyję, przez co w kolejnych raportach Biblioteki Narodowej wypadamy coraz gorzej. Wypadamy coraz gorzej, ponieważ Polacy nie czytają.

Apeluję do władz i instytucji kultury, żeby wspierały czytelnictwo wśród dzieci, młodzieży i dorosłych, ponieważ kiedy naród czyta, to poszerza swoje horyzonty a poziom czytelnictwa  wzrasta. Niebezpieczna jest sytuacja, w której poziom czytelnictwa spada, bo oznacza to, że naród nie czyta, a gdy naród nie czyta, to mniej oczytany jest.

Warto jest kształtować nawyk czytania od małego, czytać dzieciom, bo jak taki mały człowiek czyta, to potem jak dorośnie też będzie czytał i może w następnych raportach Biblioteki Narodowej więcej Polaków będzie czytało, co w znaczący sposób polepszy sytuację obecną, w której Polacy nie czytają.

Apeluję do władz i instytucji kultury, żeby wspierały czytelnictwo wśród dzieci, młodzieży i dorosłych, ponieważ kiedy naród czyta, to poszerza swoje horyzonty a poziom czytelnictwa  wzrasta.

Dlaczego Polacy nie czytają? Nie czytają, bo nie mają odpowiednich wzorców. Jeżeli rodzic nie czyta, to dziecko też nie będzie czytać i w efekcie z pokolenia na pokolenie coraz mniej Polaków będzie czytało, co niechybnie znajdzie swoje odzwierciedlenie w raportach o stanie czytelnictwa Biblioteki Narodowej.

Wyrażam tedy zaniepokojenie aktualnym stanem czytelnictwa i tym, że Polacy nie czytają. Mam nadzieję, że odpowiednie osoby przeczytają mój list, bo sprawa jest ważna, jeżeli zależy nam na tym, żeby Polacy czytali.

Obawiam się jednak, że mój apel, jak wiele podobnych, przejdzie bez echa, niezauważony i nieprzeczytany, ponieważ na chwilę obecną Polacy nie czytają. Nie czytają nie tylko książek, artykułów, broszur, ale i listów do czasopism literackich też nie czytają, więc mojego prawdopodobnie też nie przeczytają, bo nie czytają.

Z poważaniem,

Życzliwy