fbpx
Ładowanie strony
Logotyp magazynu Mały Format

 

O gejszy

Gejsza a seks, temat niezmiennie niejasny. Jedne gejsze tak, drugie gejsze cóż. Pierwszymi gejszami byli tak naprawdę mężczyźni (błaźni i bębniarze). Na ich zuchwałe bajania goście wybuchali śmiechem. Niemniej od 1780 roku słowo „gejsza” znaczyło kobieta i związane było z przeuroczym interesem, za jaki uznano pijalnie kawy objęte kuratelą państwa. Niektóre gejsze były artystkami, kazały zwracać się do siebie „białe”. Inne, z przydomkami „kotki” lub „akrobatki”, wznosiły co noc nad szerokim korytem rzecznym chałupki, które znikały z nadejściem świtu. Najważniejsze jest mieć za kim tęsknić. Czy kołdra za długa, czy noc, czy zasnęło się tu, czy tam, mieć kogoś, na kogo się czeka, aż trawa zaszemrze, idzie, pomidor w jej dłoni.

 

 

 

 

 

 

Le Bonheur d’être bien aimée

Dzień po dniu, tuż po przebudzeniu, myślę o tobie. Ptasi szczebiot złożono w powietrzu jak klejnot.

 

 

 

 

 

 

O rektyfikacji

Kafka lubił, gdy jego zegarek spieszył się półtorej godziny. Felicja nastawiała go jak należy. Mimo to po pięciu latach byli prawie małżeństwem. Kafka sporządził listę za i przeciw, uwzględniał (za) niezdolność radzenia sobie z życiem oraz (przeciw) widok koszuli nocnych rozłożonych na łóżku rodziców o w pół do jedenastej wieczorem. Ocalił go krwotok. Kiedy lekarze w sanatorium nakazali mu milczenie, kładł lustrzane sentencje na całej szerokości podłogi. W Felicji, głosiło jedno z nich, przetrwało za dużo nagości.

 

 

 

 

 

 

homo sapiens

Człowiek z Cro-Magnon drobnymi nacięciami zapisuje fazy księżyca na trzonkach narzędzi, myśli o niej oddany swej pracy. Zwierzęta. Widnokrąg. Twarz w misie z wodą. W każdej opowieści docieram do miejsca, z którego nic dalej nie widać. Nienawidzę tego miejsca. Z tej przyczyny opowiadających zwą ślepcami, to złośliwy żart.

 

 

 

 

 

 

Lekcji anatomii doktora Deymana

Zima tak mroźna, że spacerując po Breestraat i przechodząc ze słońca w cień, chłód spływa po czaszce jak woda. Było to głodowej zimy roku 1656, kiedy Czarny Jan wziął pod opiekę dziwkę imieniem Elsje Ottje, z którą miał się czas jakiś wybornie. Lecz pewnego chłodnego, styczniowego dnia przyuważono, jak Czarny Jan rabuje dom sukiennika. Czarny Jan zbiegł, potknął się, pchnął nożem mężczyznę, powieszono go 27 stycznia. To zrozumiałe, jak za to zapłacił: za sprawą chłodu doktor Deyman na trzy dni zwrócił precyzyjne oko medycyny na Czarnego Jana. Niektórzy zastanawiają się, czy Elsje widziała kiedykolwiek obraz jej ukochanego złodzieja sporządzony przez Rembrandta: od przodu, w brutalnym perspektywicznym skrócie, gdzie czyste stopy zdają się dotykać otwartego cięciem mózgu. Tak ciąć, ciąć tak głęboko, żeby źródło odnaleźć problemu, mówi doktor Deyman, gdy mózg dzieli na dwoje jak inni w przedziałek włosy. To stąd smutek po omacku wychodzi.

 

 

 

 

 

 

 

O schronieniu

Po ścianie da się pisać rybim sercem, zawiera fosfor. Zjedzą to serce. Takich chat stoi więcej w dolinie, nad rzeką. Piszę to dla ciebie, żeby nie przydać ci się do niczego. Kiedy będziesz wychodzić, ustaw drzwi tak jak były, mówi. Teraz ty mi powiedz, czy to jest do niczego i czy długo płonie? Powiedz.

 

 

 

 

 

 

O czytaniu

Są ojcowie, którzy nienawidzą czytać, uwielbiają za to zabierać rodziny na wycieczki. Są dzieci, które nienawidzą wycieczek, uwielbiają za to czytać. Zabawne jak często trafiają razem, jako pasażerowie, do jednego samochodu. Pomiędzy rozdziałami Pani Bovary mignęło mi nadzwyczaj wyraźnie ramię Gór Skalistych. Cień chmury błądził leniwie po imponującym skalistym gardle, wytyczając drogę do jej porosłych jodłami wzgórz. Od tamtej pory widząc włosy na kobiecym ciele, myślę: liściaste?

 

 

 

 

 

 

 

O impregnacji

Franz Kafka był Żydem. Miał siostrę Ottlę, Żydówkę. Ottla poślubiła jurystę, Józefa Dawida. Józef Dawid nie był Żydem. Kiedy w 1942 roku wprowadzono ustawy norymberskie na terenie Protektoratu Czech i Moraw, nieśmiała Ottla zaproponowała rozwód. Józef Dawid z początku odmówił. Przypomniała mu o postaciach ze snu, o domu, o ich dwóch córkach, o tym, żeby myśleć rozsądnie. Jako że nie znała jeszcze tego słowa, nie wspomniała o Auschwitz, gdzie miała umrzeć w październiku 1943 roku. Gdy już uprzątnęła mieszkanie i zapakowała plecak, Józef Dawid wyczyścił dokładnie jej buty. Nałożył warstwę tłuszczu. Teraz nie przemokną, powiedział.

 

 

 

 

 

 

 

O chromoluminaryzmie

Europejczycy spowolnieni światłem. Spójrzcie na tych wszystkich przez Seurata urzeczonych ludzi. Spójrzcie tam, na tego pana siedzącego w głębi. Ten Europejczyk, gdy „tonie w myślach”, dokąd się udaje? Seurat, stary czarownik, odmalował już to miejsce. Leży po drugiej stronie świadomości, długi i leniwy rejs łódką stąd. Niedzielnym właściwie, nie sobotnim popołudniem. Seurat zastosował tu szczególną metodę. Ma méthode, odparł z pewną irytacją, kiedy go zapytaliśmy. Przyłapał nas, kiedy śpieszyliśmy, cudzołożnicy, wśród chłodnych zielonych cieni. Rzeka rozwarła swoje kamienne usta. Przyciska rzeka Seurata do ust.

 

 

 

 

 

 

 

O uśpionych kamieniach

Camille Claudel ostatnie trzydzieści lat życia spędziła w zakładzie dla obłąkanych, zastanawiając się dlaczego, pisząc listy do brata poety, który sygnował dokumenty. Przyjedź, odwiedź mnie, pisała. Pamiętaj, że żyję tu z kobietami niespełna rozumu, dni są długie. Nie paliła papierosów, nie chodziła na spacery. Przestała rzeźbić. Mimo to przynosili jej uśpione kamienie – marmur, granit i porfir – rozbijała je, potem zbierała ich okruchy i zakopywała w nocy za murami. Noc przychodziła z chwilą, kiedy dłonie zaczynały puchnąć, stawały się większe i większe, aż wreszcie na fotografii wyglądały jak dwie połówki człowieka, którego ciśnięto jej na kolana.

 

 

 

 

 

 

 

O rzeczach ważnych i pomniejszych

Do rzeczy ważnych zaliczyć trzeba wiatr, zło, dobrego konia bojowego, zaimki, miłość niewyczerpaną, sposób, w jaki ludzie obierają króla. Do rzeczy pomniejszych należy dodać kurz, nazwy szkół filozoficznych, poczucie humoru i brak humor, odmierzany prawidłowo czas. Ostatecznie więcej jest rzeczy ważnych niż rzeczy pomniejszych, choć więcej jest rzeczy pomniejszych aniżeli rzeczy, które tu zapisałam, jakkolwiek przygnębiające byłoby wymienianie ich wszystkich. Kiedy myślę o tobie, gdy to czytasz, nie chcę cię mieć za więźnia, odgrodzonego od życia drutem i zbrojonym szkłem, niby jakaś Elektra.

 

 

 

 

Short Talk on Geisha; Short Talk on Le Bonheur d’Être Bien Aimée; Short Talk on Rectification; Short Talk on Homo sapiens; Short Talk on The Anatomy Lesson Of Dr. Deyman; Short Talk on Reading; Short Talk on Shelter; Short Talk on Waterproofing; Short Talk on Chromo-luminarism; Short Talk on Sleep Stones; Short Talk on Major and Minor. Copyright © 1992 by Brick Books, New York. By permission of The Marsh Agency Ltd. on behalf of Anne Carson.</blocq

Anne Carson
poetka, eseistka, tłumaczka. Laureatka licznych nagród, m.in.: Lannan Literary Award (1996), Griffin Poetry Prize (2001, 2014), Los Angeles Times Book Prize (2001), T.S. Eliot Prize (2001), Pen Award for Poetry (2011). Ostatnia opublikowała: „The Albertine Workout" (2014), „Nay Rather" (2014) oraz „Float" (2016).
Maciej Topolski
poeta, tłumacz, eseista. Opublikował trzy książki: „na koniec idą" (Łódź 2017, nominacja do Nagrody Literackiej Gdynia 2018), LUXUS (Łódź 2019) oraz „Niż" (Kraków 2020, Nagroda Kraków Miasto Literatury UNESCO). Pochodzi z Łęcznej, mieszka w Krakowie.
NASTĘPNY

recenzja  

Bez szansy na autentyczność

— Zofia Jakubowicz-Prokop