varia poezja
Tomaž Šalamun„Widziałem, jak kwiaty / kapały na rzęsy. / Słoneczniki wyrażały zgodę. / Poszedłem na dół, do salonu, / trzymałem się fotela i patrzyłem na ludzi. / Bałem się, że moja radiacja zabije ich” – trzy wiersze z tomu „Święto” (1974) w tłumaczeniu Katariny Šalamun-Biedrzyckiej.
szkic
Jakub SkurtysPo przeczytaniu około 350 książek dochodzę do wniosku, że potrzeba pisania w narodzie jest nadal za duża, a ten margines, na który przelewa się poetyckie ambicje, jest przepastny w stosunku do rozmiarów centrum – Jakub Skurtys podsumowuje rok 2019 w poezji polskiej.
varia poezja
Leslie Scalapino„mężczyzna, który zaprosił mnie do siebie, kobieta, która tam jest, którą on uważa / za wyższą statusem (ode ‘mnie’), a ta myśl mu pochlebia / taki układ nadaje treść jego porządkowi społecznemu, który jest arbitralny” – fragment poematu „Nowy Czas” Leslie Scalapino w przekładzie Małgorzaty Myk.
szkic
Małgorzata MykScalapino powołuje do życia alternatywną koncepcję korelacji pisma i rzeczywistości, spekulatywnie przeobrażając pojęcie czasu, destylując, uspokajając bądź wzmacniając i rozszerzając język, wytwarzając grunt dla uważnej obserwacji poprzez spowolnienie tempa zarówno ruchu myśli, jak i samego działania
varia poezja
Simon Armitage„Zmyłem się, nim zjechały tu gliny. / Bo musiały zjechać: odblaskowe kurtki świeciły jak / lampy uliczne, ze szpadli w wapieniu szły skry. / Poranny pociąg z mlekiem spóźni się dziś do Leeds” – trzy wiersze ze zbioru „Mało brakowało” w przekładach Jacka Gutorowa i Jerzego Jarniewicza.
szkic
Jakub SkurtysZamiast zbudować szkolną opowieść o wynikaniu pewnych dykcji z innych, zdecydowałem się na jedyny możliwy w tej sytuacji close reading, poszczególnym książkom poświęcając krótszy lub dłuższy akapit – pisze Jakub Skurtys w podsumowaniu roku 2018 w poezji.
varia
RedakcjaNitki łączące zawarte w tym numerze teksty mogą rwać się lub pruć, temat jest bowiem szeroki jak Missisipi. Temat to poezja amerykańska. Cykl „Śnią tylko o Ameryce”, który oddajemy w Wasze ręce w grudniowym numerze „Małego Formatu”, to luźna wiązanka tekstów, w której staramy się pokazać historyczne i współczesne strategie pisania poetyckiego za oceanem.
recenzja
Cezary Wicher„Ciemna materia”, edycja wierszy Rae Armantrout w wyborze i tłumaczeniu Kacpra Bartczaka, zbiera ponad trzydzieści wierszy z sześciu tomów. Chcąc scharakteryzować ją esencjonalnie, powiedziałbym, że jest walką z semiokapitalizmem, z utowarowieniem słowa, z pęknięciami faszyzmu, zniewalającego nas poprzez językowe medium.
varia
Paulina ChorzewskaNiewiele utworów przedstawionych podczas tegorocznej edycji Ha!wangardy przyznaje się do bycia wierszem. Zamiast literatury mieliśmy do czynienia z konceptami, spojrzeniami i pomysłami na rozgrzebywanie w poszukiwaniu literatury dziedzin ze swej natury głęboko nieliterackich – relacja.
szkic
Rafał WawrzyńczykNie ma dla mnie nic trudniejszego niż pisanie o Tomažu Šalamunie. Podziwiam ustroje, które o rzeczach najukochańszych potrafią rozprawiać chętnie i bez stresu, sam niestety do nich nie należę i w miarę łatwo pisze mi się tylko o sprawach, do których mam stosunek w miarę luźny; uwagi o słoweńskim poecie muszę niestety wyszarpywać jak gwoździe z pokładu.
szkic
Rafał RóżewiczNie mogłem pozostać obojętnym wobec dwóch książek: „Mleka i miodu” Rupi Kaur oraz „Chłopców, których kocham” Anny Ciarkowskiej, które z powrotem wymusiły na nas mówienie przede wszystkim o samej poezji. Zaczęliśmy się prawdziwie spierać. O to, co tak naprawdę robimy. Co z tego mamy? Co chcielibyśmy uzyskać? I najważniejsze: za kogo się uważamy?
recenzja
Rafał WawrzyńczykLorca jest jednym z tych poetów, którzy nigdy nie zabrzmią w polszczyźnie w pełni przekonująco. Kanoniczny przekład Ficowskiego ma swoją rasę, ale ma i swój wiek; w związku z tym mnożenie tłumaczeń nie jest od rzeczy, bo manipulując nimi jak zestawem przesłon, możemy dostrzec majak „przekładu idealnego” – recenzja wyboru wierszy Federico García Lorki „Gips i jaśmin”.