
szkic
Krzysztof SztafaW „Adresach zapisu” – wierszu bardzo dobrze oddającym osobliwy fluks formuł, do którego chcę w tym tekście wstępnie przekonać czytelnika/czytelniczkę – Pułka mówi przeraźliwie jasno: wypowiada millenialskie rozproszenie w zgodzie z klasyczną formułą Guya Deborda, wedle której „nie można walczyć z alienacją środkami wyalienowanymi”.
szkic
Joanna BociągPodczas jednej z podróży do Poznania Tomasz Pułka kupił w Empiku płytę Filipinek z serii Platynowa Kolekcja. Rano Tomek zapomniał wyciągnąć ją z odtwarzacza CD. I tak zostały mi po Tomku złote przeboje Filipinek bez pudełka – pisze Joanna Bociąg we szkicu z cyklu „Tomasz Pułka i krytycy”.
szkic
Łukasz ŻurekPociąga mnie możliwość pokazania, jak Pułka miał się do utrwalonych – żeby nie powiedzieć: martwych – nurtów w poezji współczesnej. Chciałbym zatem na moment zobaczyć, jak Pułka czyta, o zgrozo!, Zbigniewa Herberta – Łukasz Żurek w szkicu z cyklu „Tomasz Pułka i krytycy”.