Ładowanie strony
Logotyp magazynu Mały Format

Co po Berezie?
Cykl tekstów poświęconych życiu i twórczości Henryka Berezy (1926-2012), przy okazji wydania przez Państwowy Instytut Wydawniczy „Alfabetyczności". Kliknij, by zobaczyć pozostałe teksty z cyklu.

Drodzy czytelnicy, drogie czytelniczki!

 

Przeglądając dwanaście dotychczasowych numerów „Małego Formatu”, trudno oprzeć się wrażeniu rozmaitości. Recenzje i szkice, które publikowaliśmy dotykały tematów tak różnych, jak zagadnienie pracy i wyzysku skrzatów domowych w sadze o Harrym Potterze czy nocne życie ciem i motyli. Ogłaszali u nas teksty autorzy i autorki o różnych poglądach na literaturę, o odmiennych preferencjach i strategiach zaangażowania. Takie było nasze inicjalne założenie – chcieliśmy stworzyć platformę krytycznoliteracką, miejsce, w którym można spierać się o literaturę, kłócić, dyskutować.

Wspólną domeną dla głosów tak rozmaitych jest ów szczególny typ wypowiedzi, jaką jest wypowiedź krytycznoliteracka, polegająca za każdym razem na spotkaniu dwóch indywidualności. Najlepsze teksty – takie teksty, które chcemy w „Małym Formacie” publikować – powstają, gdy krytyk lub krytyczka spotyka się (albo mierzy) z pisarzem bądź pisarką na równych prawach. Wtedy, gdy – jak piszemy w zakładce „O nas” – krytyka nie boi się przyznać, że sama jest literaturą.

Bohater numeru, który właśnie oddajemy w Wasze ręce, w jednym ze swoich późnych tekstów tak opisywał tę szczególną relację między krytykiem a dziełem: „Oceniając, osadzając i wartościując, krytyk sam jest przez to, co ocenia, osądza i wartościuje poddany pod ocenę, osąd i wartościowanie. Analizując daje materiał do analizy. Interpretując tworzy jedynie kolejny przedmiot do zinterpretowania”.

Zamiast ogłaszać numer o krytyce literackiej, czy – jeszcze gorzej – „stanie krytyki literackiej”, wolimy zająć się konkretnym przypadkiem. „Materiału do zinterpretowania” dostarczyła całożyciowa działalność krytyczna Henryka Berezy.

Dlaczego Bereza? Nie tylko dlatego, że to jeden z najważniejszych polskich krytyków literackich po II wojnie światowej, prawodawca dwóch istotnych nurtów prozy powojennej: „nurtu chłopskiego” i „rewolucji artystycznej”, wieloletni redaktor miesięcznika „Twórczość” w jego szczytowym okresie, „przyjaciel pisarzy” obejmujący swoim krytycznym patronatem kolejne generacje autorów: od Marka Hłaski po Adama Wiedemanna.

Widzimy autora „Sztuki czytania” przede wszystkim jako pisarza – autonomicznego myśliciela, kontrowersyjnego filozofa literatury, który na potrzeby swojego pisarstwa krytycznego wypracował nie tylko język, lecz także konsekwentny system estetyczny.

Prawomocne jest zatem pytanie: jak czytać Berezę dzisiaj, co z jego projektu krytycznego pozostaje aktualne lub warte ponownego przemyślenia? Czy to, co po nim zostało, jest czymś więcej niż materiałem dla historyków literatury II połowy XX w.? Czy „sposób myślenia” Henryka Berezy nie okazuje się w obecnych warunkach anachroniczny? Na te i inne pytania odpowiada zróżnicowane grono krytyków i krytyczek, a także przyjaciół i przyjaciółek autora „Prozy z importu” w otwierającej numer ankiecie literackiej.

Bereza do końca życia toczył namiętne boje z tzw. krytyką akademicką. Krytyków uniwersyteckich, czytających z zawodowego obowiązku, a nie z egzystencjalnej powinności nazywał niekiedy w polemicznym ferworze „poduczeńcami” lub „jołopistami”. A jednak wiele z opracowanych przez niego terminów funkcjonuje w dyskursie krytycznoliterackim (a także akademickim) jako okrzepłe i poręczne formuły.

Coraz częściej mówi się o powrocie „nurtu chłopskiego” w polskiej prozie, np. w powieściach takich autorów i autorek jak Maciej Płaza czy Wioletta Grzegorzewska. Warto zatem  powrócić do źródeł tego nurtu, które – jak uparcie powtarzał autor „Związków naturalnych” – znajdują się w języku, a konkretniej: w „języku pierwszym”. W tym celu przedrukowujemy z wydanej niedawno przez Państwowy Instytut Wydawniczy „Alfabetyczności” szkic pt. „Odzyskane źródła”, którego przedmiotem jest „epos założycielski nurtu chłopskiego” – odnaleziona chłopska epistolografia z końca XIX w. „Listy emigrantów z Brazylii i Stanów Zjednoczonych 1890-1891” stały się dla krytyka wzorem literackiego mistrzostwa w języku mówionym.

Żywioł językowy rządził także prozą pisarzy drugiego nurtu, któremu patronował Bereza. O tym, czym była „rewolucja artystyczna w prozie” lat 70. i 80. i jakich problemów dostarcza jej dzisiejszym interpretatorom pisze w tym numerze Przemysław Kaliszuk, w szkicu „»Rewolucja artystyczna« albo »nowa« proza. Genealogia pewnego sporu”.

Henryk Bereza to nie tyle ktoś, kto poświęcił życie literaturze – to przykład krytyka, który nie rozdzielał literatury i życia. „Po prostu dla mnie nie ma życia bez czytania, całe moje życie jest w swoich istotnych treściach tylko czytaniem” mówił w jednym z wywiadów. Wspomniana już „Alfabetyczność” (książka, której wydanie stanowiło impuls do przygotowania tego numeru tematycznego) nosi istotny w tym kontekście podtytuł: „Teksty o literaturze i życiu”. Podobnie można opisać dwa kolejne teksty w cyklu: o swojej osobistej relacji z dziełem Berezy, o tym jaką rolę pełni w ich życiorysach, opowiadają Andrzej Śnioszek (w tekście „Henryk Bereza jako terapeuta”) i Adam Wiedemann (w tekście „Mój Henryk”).

Oprócz działalności krytycznoliterackiej Henryka Berezy na uwagę zasługuje jego intrygująca, wciąż czekająca na całościową edycję intymistyka. O „Oniriadzie”, prowadzonym przez dziesięciolecia cyklu zapisów onirycznych autora „Sposobu myślenia” pisze dla nas Marta Zelwan (w tekście „Prawda większa”). Mamy też wielki zaszczyt przedstawić na łamach „Małego Formatu” niepublikowane fragmenty „Wypisków”, dziennika lektur Berezy w opracowaniu i z posłowiem Pawła Orła.

Co po Berezie?
Cykl tekstów poświęconych życiu i twórczości Henryka Berezy (1926-2012), przy okazji wydania przez Państwowy Instytut Wydawniczy „Alfabetyczności". Kliknij, by zobaczyć pozostałe teksty z cyklu.


NASTĘPNY

varia  

Co po Berezie? - ankieta literacka

— Jakub Nowacki