
recenzja
Barbara RojekOpowieści z miejskiej przeczekalni
O poezji Demskiej już na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że zagaduje, zagaja. Język tych wierszy zbliżony jest do casualowej, lekko niedbałej i trochę niepewnej siebie opowieści, chociaż w „Udawaniu ludzi” zdarzają się również bardziej abstrakcyjne przebiegi.